Narodziny Basi

Dzisiaj kolejny Cud-Basia.

Kiedy towarzyszyłam Jej przy narodzinach nie myślałam,że  już w niedługo doświadczę   jak  życie zatacza krąg…

Jedni rozpoczynają swoją drogę inni kończą tak będzie zawsze.

Proszę  Was o wyrozumiałość i dziękuję wszystkim za  pomoc.

Narodziny Basi to było dla mnie naprawdę duże przeżycie gdyż pierwszy raz towarzyszyłam przy cesarskim cięciu.

Emocje były tak samo duże jak przy każdych innych narodzinach.

Z całego serca  dziękuje całemu  personelowi  Szpitala Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów w Katowicach 

za pomoc , otwartość i przyjazne nastawienie do realizacji  Cudu Narodzin.

Wiem jak bardzo odpowiedzialna jest ich praca a fotograf na pewno jest pewnym obciążeniem więc tym bardziej jestem im wdzięczna za wszystko.

Zgoda rodziców na publikacje tych prywatnych chwil  pozwoliła mi podzielić się z Wami emocjami z tych szczególnych chwil.

Wszystkich którzy chcieliby zobaczyć film z narodzin Basi zapraszam do podstrony   Cud Narodzin.

Wiem, że niektórzy przyznali  Oskara za rolę drugoplanową-  żyrafce

za”Jej ciche i niepozorne bycie tu i tam

(taką niema egzystencja świadka narodzin) “

Rodzice często mają jakiegoś pluszaka.

Tutaj żyrafka była na koszuli mamy  i pieluszkach szpitalnych a pluszak  przechodził

z rąk do rąk,  czasem do mojej kieszeni aż w końcu znalazł się u Basieńki.

 Wszystkich którzy nie widzieli krótkiego reportażu o projekcie Cudu Narodzin ktory został wyemitowany

w programie  “Dzień Dobry TVN” – 16 maja 2012 serdecznie zapraszam.

Link

 Jeszcze raz duże podziękowania dla wszystkich: szpitala, rodziców

i Kasi – fantastycznej położnej prowadzącej szkołę Studio Narodzin

 która pomogła mi  w realizacji projektu, wspierała i nie pozwoliła się poddać;-)