Gdy spotkałam się z Wojtusiem miał 11 dni wiek w sam raz na sesje noworodka.
Wojtuś okazał się nad wyraz wytrwałym małym człowieczkiem który nie ma zamiaru zasnąć gdy tyle ciekawych rzeczy wokoło.
Trochę wiec trwało zanim ” padł ” ze zmęczenia.







Dziękuje bardzo cioci Wojtusia-Asi za pomoc, cierpliowść i za czuwanie nad ” efektami dżwiękowymi ”
A oto jak o sesji napisała mama Wojtusia również Asia
“Jako nadopiekuńcza mama kilkudniowego bobasa byłam pełna obaw przed majaca odbyc się sesją fotograficzna.Jak Agnieszka potraktuje moje maleństwo?
Czy go nie przemęczy,czy zachowa nalezytą ostrożność i delikatność?Poddenerwowanie okazało się zupełnie niepotrzebne.Agnieszka od progu wzbudziła moje zaufanie-zobaczyłam usmiechniętą,miłą,pełną ciepła osobę.
Po krótkiej rozmowie wydało mi się,ze jestesmy starymi,dobrymi znajomymi.Okazało się również,że Aga ma szczególny dar do obcowania z dziećmi.Od pierwszego momentu nawiązła wspaniały kontakt z moim synkiem.
W czasie całej sesji dbała o to,by maluch czuł sie komfortowo i swobodnie,żeby się nie meczył i nie przeziebił.Była cierpliwa,czuła i pełna wewnetrznego ciepła.
Sesja była dla mnie szczególnym przeżyciem,nie tylko dlatego,że jej efekty w postaci zdjęć okazały się nadzwyczajne,ale również dlatego,ze poznałam niezwykłą osobę.
Tylko ktoś,kto naprawdę kocha ludzi potrafi w tak szczególny sposób zatrzymać chwilę i ukazać piękno Nowego Życia na kliszy fotografii.”
mama Asia
Powiem tyle…. bez Waszej pomocy nie byłoby tych zdjęć ‘
Dziękuje to bardzo miłe dla mnie
by fotosister
8 comments
dodaj komentarz link do tego postu wyślij do przyjaciela